You have reached the website

Moc w kawie

Blog Latte czy Espresso - kawowa wiedza w kapsułkach

Moc w kawie

Wypicie filiżanki kawy dostarcza energii o poranku. Czy nie byłoby jednak dobrze, gdyby zużyte kawowe fusy dalej mogły służyć za źródło energii? Co prawda nie uda się zrobić z nich kolejnego napoju, ale mogą być wykorzystane w inny sposób.

Moc w kawie
Moc w kawie Fot. NESCAFÉ® Dolce Gusto®

Uwagę naukowców przyciąga pomysł, by zacząć używać fusów z kawy jako paliwa. Jego zaletami byłoby, że można je tanio otrzymywać z materiału, którego i tak jest pod dostatkiem. W małej skali może się to wydawać zbyt skomplikowane, skoro w domu wystarczy z nich zrobić choćby peeling. Badacze stale szukają jednak nowych sposobów, by ulepszyć istniejące już metody wytwarzania energii.


Zatankuj na stacji kawy


Podobna myśl przyświecała twórcom aut, które napędzane są z wykorzystaniem fusów pozostałych po zaparzeniu kawy. Fascynaci modyfikowania samochodów wpadli na pomysł, by wykorzystywać kawę w maszynach  działających dzięki procesowi gasyfikacji. To niszowa branża, ale dzięki niej więcej osób zainteresowało się fusami jako potencjalnym źródłem energii. Tak powstały Coffee Car Mark 1 i Mark 2. Ten drugi został nawet odnotowany w Księdze Rekordów Guinessa, gdy pobił rekord, stając się najszybszym pojazdem napędzanym gasyfikacją stałego paliwa. Może osiągnąć prędkość 104 km/h.


Inną strategią na przetwarzanie fusów jest wytwarzanie z nich biopaliwa. Okazuje się, że są fusy z kawy są wysokokaloryczne, czyli spalając je otrzymuje się dużo energii. To znaczy, że świetnie nadają się do tego celu. Z 10 kilogramów, masy łatwo dostępnej pod koniec dnia w przeciętnej kawiarni, można otrzymać około 2 litry biodiesla. A to nie wszystko! Suche pozostałości po procesie ekstrakcji oleju mogą być z kolei sprasowane i używane jako produkt do palenia w piecu, albo posłużyć jako nawóz. Wtedy uwalniają do gleby związki obniżające jej odczyn. Dlatego są polecane przez ogrodników do wzbogacania gleby dla roślin lubiących kwaśne podłoże, takich jak begonie czy rododendron.


Jak wynika z badań, wytwarzanie biodiesla z fusów ma jeszcze jedną zaletę. W odróżnieniu od innych, tradycyjnie stosowanych źródeł biomasy, różne rodzaje kawy dają surowiec o bardzo zbliżonej kaloryczności. Innymi słowy, nie ma różnicy w tym, jak daleko zajedziemy na biodieslu z paragwajskiej robusty, a tym z etiopskiej arabiki. To znacznie upraszcza proces wytwarzania paliwa, gdyż nie jest koniecznie oddzielne przetwarzanie poszczególnych odmian.


Autobus na kawę


Londyńskie autobusy będą niedługo jeździć na biodieslu wytworzonym częściowo z fusów po kawie. Firma bio-bean dostarczy 6000 litrów tego paliwa. Ma to wystarczyć na zasilanie jednego z charakterystycznych, dwupiętrowych pojazdów przez rok. Londyn to idealne miejsce dla eksperymentalnego przedsięwzięcia takiego jak to. Mieszkaniec tego miasta wypija bowiem średnio 2,3 kawy dziennie, a łączna masa wyrzucanych co dzień fusów sięga 548 ton. Przetwarzanie ich na paliwo to prosty sposób przyczyniania się do ochrony zasobów naturalnych.


Oczywiście używanie fusów, będących surowcem wtórnym, do produkowania paliwa, już samo w sobie jest dobre dla środowiska. Dodatkowo, drugą korzyścią jest fakt, że aby uzyskać paliwo, nie trzeba zagospodarowywać nowych terenów rolniczych ani zmieniać upraw na tych już istniejących. Kiedy biopaliwa zaczęły zyskiwać popularność, część rolników zrezygnowała z uprawy roślin spożywczych, na rzecz oleistych. Kawa i tak będzie dalej uprawiana, więc produkowanie dodatkowo paliwa z zużytych fusów będzie efektywniejszym sposobem na wykorzystanie otrzymanych plonów.


Może już niedługo pojedziemy do pracy samochodem lub autobusem, który też nie może obyć się bez porannej kawy.