You have reached the website

Kawa dla inżyniera

Blog Latte czy Espresso - kawowa wiedza w kapsułkach

Kawa dla inżyniera

Plamy po kawie potrafią zniszczyć niejeden dokument czy ubranie - jak się jednak okazuje, mają też ogromną moc inspirowania do nowych wynalazków. I to wcale nie kuchennych!

Kawa dla inżyniera
Kawa dla inżyniera Fot. NESCAFÉ® Dolce Gusto®

Karol Wójcicki


Jak to się dzieje, że ekrany smartfona czy tabletu „czują” muśnięcie palca i reagują na dotyk? To zasługa właściwości pokrywającej je cieniutkiej warstwy tlenku indowo-cynowego. To połączenie metali daje przezroczystą i przewodzącą prąd warstwę, której używa się do tworzenia ekranów dotykowych. Kłopot w tym, że jeden z jej składników - ind - to metal ziem rzadkich. Jest go bardzo niewiele, a nasze zapotrzebowanie na niego jest ogromne i rośnie. Wygląda na to, że wykorzystujemy go intensywniej niż potrafimy pozyskiwać. Trudno się zatem dziwić, że naukowcy usiłują wymyślić dla niego jakiś bardziej dostępny zamiennik.


Inżyniera Ivana Vakarelskiego z Institute of Chemical and Engineering Sciences w Singapurze do odkrycia, które daje nadzieję na nowocześniejsze i tańsze ekrany dotykowe - zainspirowała… kawa. A dokładniej plamy, jakie zostawia na blacie stołu kubek po kawie. Wyglądają dość specyficznie: okręgi z ciemnymi obwódkami, puste w środku. To dlatego, że plamy po kawie schną nierównomiernie - szybciej parują na cieńszych brzegach. Przez to cząsteczki wody przesuwają się na zewnątrz, niosąc ze sobą drobiny kawy. Gdy woda paruje, kawa zostaje, tworząc kręgi ciemniejsze na obrzeżach. Mechanizm ten został zresztą naukowo zbadany przez amerykańskich fizyków z University of Pennsylvania.


Dość stwierdzić, że ta obserwacja zachwyciła elektroników z Singapuru pod kierownictwem inż. Vakarelskiego. Pomyśleli, że to świetny pomysł, by w podobny sposób utworzyć niezwykle cienkie złote nanosiatki, które będą przewodzić prąd podobnie jak warstwy tlenku indowo-cynowego. Zrobili tak: na płytce umieścili lateksowe kulki o średnicy 50 mikrometrów, które zalali zawiesiną złotych drobinek. Całość zostawili do wyschnięcia. Wokół kulek utworzyły się złote „plamy” tworzące siatkę - podobnie jak tworzą się plamy po kawie. Płyn wysychał a drobinki złota zachowywały się jak drobinki kawy. Po wyjęciu lateksowych kulek badacze uzyskali złotą nanowarstwę o właściwościowych podobnych do indowo-cynowej, a jednak tańszą w wytworzeniu. Jest cieńsza od pajęczej nici i świetnie przewodzi prąd.


Wygląda na to, że ekrany dotykowe mają przed sobą długą, niezagrożoną przyszłość. A wszystko dzięki kawie!